Sprawiłam sobie nowy kapelusz a właściwie stary nowy kapelusz,ponieważ wyleżał swoje czekając na moją twórczą wenę;)
Mój synek kiedyś zakupił go przez internet i mu nie przypasował(na zdjęciu był czarny:)heh
Postanowiłam go upiększyć i oto jest w nowej odsłonie.
Dwa skrawki tkaniny ozdobione fastrygą,czarny kwiat i nie mogę się doczekać okazji by go założyć.
Pozdrawiam bardzo artystycznie;)
środa, 16 maja 2012
wtorek, 8 maja 2012
Wracam do normalności
Witam po długiej przerwie.Czasem choroba odbiera nam nasze plany,marzenia i chęci na cokolwiek...pisać też się nie dało.O zgrozo pogonić chorobę gdzie pieprz rośnie!!!W ostatnim czasie to i nawet migrena mnie znowu pokochała lecz bez wzajemności.A jaka namolna,upierdliwa jak niechciany adorator.Ale i takie doświadczenia są nam potrzebne by bardziej świadomie docenić to co się posiada i uzmysłowić jak wiele jest to warte.
Koniec z lamentowaniem,jest maj wiosna piękna i radosna.
Pochwalę się teraz lalką zaprojektowaną przez moją Michalinkę a uszytą przeze mnie na akcję unicefu"kolory świata"to już trochę czasu wstecz ale teraz jest okazja;)
Pozdrawiam bardzo serdecznie i obiecuję nie znikać na tak długo!
Życzę słońca
Koniec z lamentowaniem,jest maj wiosna piękna i radosna.
Pochwalę się teraz lalką zaprojektowaną przez moją Michalinkę a uszytą przeze mnie na akcję unicefu"kolory świata"to już trochę czasu wstecz ale teraz jest okazja;)
Pozdrawiam bardzo serdecznie i obiecuję nie znikać na tak długo!
Życzę słońca
sobota, 24 grudnia 2011
Wyniki candy
Wygeneruj losowe liczby.
Rezultat
Oto wylosowane liczby:
8
Gratuluję i proszę o adres do wysyłki;)
Pozdrawiam!
Wesołych Świąt!
wtorek, 13 grudnia 2011
Zapraszam na nowy blog
Postanowiłam pokazać światu projekty mojej córki i wobec tego chciałabym serdecznie zaprosić na nowego blogawww.mojaizbaartystyczna.blogspot.com,który powstał specjalnie z tej okazji.Zastanawiam się czasem skąd ona czerpie te pomysły.Siedzi ze mną w kuchni wycina ciastka,coś mi opowiada i nagle wyskakuje:biegnę po zeszyt bo mam projekt na nowe spodnie i lalkę.Ma dopiero osiem lat i tyle fantastycznych pomysłów.
Pozdrawiam!
Pozdrawiam!
sobota, 10 grudnia 2011
Wigilijny barszcz
Witam!
Długo nie pisałam.Jestem chora i ciężko jest mi się jakoś zebrać.
Zakisiłam buraki na barszcz,który ugotuję na wigilię.
Kiszenie buraków jest bardzo proste:umyte,obrane i pokrojone w plastry wkładamy do słoika,zalewamy letnią wodą,tak by zakryła buraki.By przyspieszyć kiszenie dobrze jest położyć na wierzch kromkę razowego chleba.Słój obwiązujemy bawełnianą tkaniną i ustawiamy w ciepłym miejscu.Po pięciu dniach zlewamy kwas buraczany do butelek,usuwając najpierw pianę która się wytworzyła na powierzchni.
Kwas można przechowywać szczelnie zamknięty i w zimnym miejscu nawet kilka miesięcy.
Barszcz wigilijny przyrządzam na wywarze z jarzyn(marchew,seler,por,cebula,buraki)ilość w zależności od potrzeby.Do tego pieprz w ziarenkach,ziele angielskie i listek laurowy.Oddzielnie natomiast gotuję suszone grzyby.Oba wywary następnie przecedzam i łącze ze sobą i dodaję kwas buraczany.Podgrzewam i doprawiam solą,cukrem,sokiem z cytryny a bezpośrednio przed podaniem roztartym ząbkiem czosnku.Barszcz ma cudowny winny smak.Ugotowane grzyby wykorzystuję na farsz do uszek a z warzyw robię sałatkę z dodatkiem śledzi.
Dziewczyny a co wy przygotowujecie dobrego,oryginalnego na tą wyjątkowa kolację?
Podzielmy się przepisami.
Długo nie pisałam.Jestem chora i ciężko jest mi się jakoś zebrać.
Zakisiłam buraki na barszcz,który ugotuję na wigilię.
Kiszenie buraków jest bardzo proste:umyte,obrane i pokrojone w plastry wkładamy do słoika,zalewamy letnią wodą,tak by zakryła buraki.By przyspieszyć kiszenie dobrze jest położyć na wierzch kromkę razowego chleba.Słój obwiązujemy bawełnianą tkaniną i ustawiamy w ciepłym miejscu.Po pięciu dniach zlewamy kwas buraczany do butelek,usuwając najpierw pianę która się wytworzyła na powierzchni.
Kwas można przechowywać szczelnie zamknięty i w zimnym miejscu nawet kilka miesięcy.
Barszcz wigilijny przyrządzam na wywarze z jarzyn(marchew,seler,por,cebula,buraki)ilość w zależności od potrzeby.Do tego pieprz w ziarenkach,ziele angielskie i listek laurowy.Oddzielnie natomiast gotuję suszone grzyby.Oba wywary następnie przecedzam i łącze ze sobą i dodaję kwas buraczany.Podgrzewam i doprawiam solą,cukrem,sokiem z cytryny a bezpośrednio przed podaniem roztartym ząbkiem czosnku.Barszcz ma cudowny winny smak.Ugotowane grzyby wykorzystuję na farsz do uszek a z warzyw robię sałatkę z dodatkiem śledzi.
Dziewczyny a co wy przygotowujecie dobrego,oryginalnego na tą wyjątkowa kolację?
Podzielmy się przepisami.
piątek, 18 listopada 2011
Candy
Candy
Podusia własnoręcznie wydziergana i uszyta;)z bawełny i lnu.
Osoby chętne do jej posiadania zapraszam do zabawy.
Zasady ogólnie takie jak wszędzie(komentarzyk u mnie,zdjęciuszko podlinkowane u siebie).
Losowanie w magiczny wieczór grudniowy czyli 24.12.2011
Zapraszam serdecznie!
wtorek, 15 listopada 2011
Takie tam przemyślenia...
To takie małe migawki ze spaceru.Ludzie jabłek nie zbierają,widocznie nie potrzebują.Tylko chyba ja przerabiam wszelkie ilości tych owoców na soki,marmolady,jabłeczniki i inne pyszności.No cóż i przyrodzie nawóz owocowy gdy te pyszne jabłuszka się rozłożą się przyda;)
W przyrodzie nie brak anomalii to co się dziwić ludziom,że zamiast naturalnego woli z półki sklepowej.Jaskry i mlecze sobie zakwitły a co tam jak można to czemu nie.
Fajnie jest tak beztrosko,wprost dziecinnie oderwać się od rzeczywistości.Zapomnieć się na chwilę podziwiając cudowną przyrodę.Docenić drobiazgi życia i trwającą chwilę.A tymczasem wracam do realu bo poduszka czeka na dokończenie ale o tym to innym razem bo szykuję dla Was niespodziankę.
Pozdrawiam w bardzo dobrym nastroju!
Subskrybuj:
Posty (Atom)